MENU

PL

Pracą leczę kompleksy

„Kto nie pracuje, ten też niech nie je” – jak mówi nam Pismo Święte. W opinii wielu osób, ludzie są bezdomni, dlatego że takim osobom nie chce się pracować, z tej przyczyny ludzie bezdomni są potępiani. Najważniejszym aspektem wychowania, dla każdego rodzica jest dopilnowanie by dziecko otrzymało odpowiednie wykształcenie, które w przyszłości zapewni mu wspaniałą pracę. Praca to jeden z najważniejszych aspektów życia każdego z nas. Dlaczego więc, do tak istotnego elementu podchodzimy bez odpowiedniego przygotowania? W tym krótkim artykule przedstawię dwie postawy, które świadczą o problemach emocjonalnych, które mają negatywny wpływ na naszą karierę.

Pierwsza postawa to sadysta. Czy zdarzyło Ci się pracować z szefem, który na każdy problem reaguje agresją? A może sam/a nie potrafisz opanować gniewu kiedy pracownicy zawodzą? Negatywne sygnały z każdej strony, powodują w podwładnych lub współpracownikach frustrację, narastający stres, a przede wszystkim niechęć do pracy. Brak cierpliwości wobec obsługiwanych klientów już niejednokrotnie doprowadził do zakończenia współpracy. Takie destrukcyjne emocje mają różne źródła. Mogą wynikać zarówno z przeszłości, w której doznaliśmy wielu zranień, jak i z teraźniejszych niepowodzeń na różnych polach. Środkiem do rozwiązania takiej sytuacji jest zwykle uporządkowanie swojego życia wewnętrznego. Odpowiednia terapia połączona z coachingiem pokaże jak pozbyć się negatywnych emocji, nauczyć się radzić sobie bez agresji w sytuacjach kryzysowych, spojrzeć na siebie i innych w sposób pozytywny. Jeśli problemy dotyczą życia osobistego warto również naprawić relacje z bliskimi.

Postawa druga, która obciąża przede wszystkim osobę, która ją przedstawia, ale też ludzi wokół to perfekcjonista. Wydaje się, że w takiej postawie jest więcej plusów niż minusów, wszystkie obowiązki są wykonywane starannie, nie ma żadnych spóźnień. Tak właśnie może to wyglądać z zewnątrz, podczas gdy taka osoba niszczeje wewnętrznie. Perfekcjonizm łączy się z ciągłym stresem, taki człowiek żyje w ciągłym strachu, czy podoła wszystkim zadaniom, tym bardziej jeśli ciąży na nim jakaś odpowiedzialność za dany projekt czy innych pracowników. Może się to przekładać na problemy ze snem, zaburzenia żywienia, relacje z bliskimi, większe ryzyko zachorowań. Pracowałam kiedyś z osobą, która przychodziła do pracy kilka godzin szybciej, po nieprzespanej nocy, obawiając się, że pozostali pracownicy nie zrealizują powierzonych zadań. Od perfekcjonizmu bardzo krótka droga do pracoholizmu. Głównym źródłem takiego zachowania, w mojej opinii jest brak akceptacji. Może on wynikać z braku akceptacji najbliższych, bądź naszego własnego. Wiele rodziców, chcąc dobrze wychować dziecko nakłada na nie coraz większe wymagania, a każde dziecko chce realizować oczekiwania rodziców. Kiedy nie zostaje docenione za swoje osiągnięcia, rośnie w poczuciu, że nie jest dla nich wystarczająco dobre, musi być coraz lepsze. Wyjście z takiego problemu może być bardzo bolesne, wiąże się z tym, by zajrzeć do swojego wnętrza, często do przeszłości. Perfekcjonista to człowiek który nie chce myśleć o swoich słabościach, boi się przyznać, że może nie być doskonały, że jak każdy popełnia błędy. W tym przypadku również może pomóc terapia, ale też szczera rozmowa z bliskimi, jeśli to oni są źródłem naszego braku poczucia własnej wartości.

Wyższe wykształcenie i doświadczenie zawodowe to nie wszystko. Podejmując pracę, musimy być świadomi, że jesteśmy odpowiedzialni za swoją przyszłość, kondycję psychiczną i fizyczną, za innych ludzi i firmę, której poświęcamy swój czas. Do takiego obowiązku dobrze się odpowiednio przygotować, poprzez ukształtowanie w sobie zdrowego, silnego charakteru, ale też pozytywnego nastawienia i wewnętrznego pokoju. Praca jest częścią naszego życia, nie można jej oddzielić od pozostałych, nasze życie stanowi całość złożoną z wielu elementów, które wzajemnie się przenikają.

Michalina Literska


wróć