MENU

PL

Dress code przyjazny pracownikowi

Naukowcy od lat podkreślają, jak ważne są komunikaty niewerbalne w relacjach międzyludzkich, również tych biznesowych. Wstępna ocena swojego rozmówcy odbywa się już w ciągu pierwszych sekund kontaktu, często jeszcze zanim dojdzie do wymiany słów. Nic więc dziwnego, że firmy z całego świata i różnych branży, przykładają ogromną wagę do wizerunku swoich przedstawicieli, opracowując szczegółowo roboczy dress code i egzekwując jego przestrzeganie.

 

Z punktu widzenia pracodawcy przemyślany dress code to sam pożytek dla firmy. Często jednak inaczej podchodzi do tego sam pracownik, zobligowany do pracy w narzuconym uniformie. Trudno mu się dziwić, ponieważ formalny ubiór (np. garnitur lub mundur) nie jest dla większości ludzi typowym strojem dnia codziennego. Zakładając go do pracy, często czujemy się nieswojo, trochę jakbyśmy byli przebrani. Do tego dochodzą względy czysto praktyczne, a więc ograniczenia ruchu i brak komfortu termicznego w skrajnych temperaturach. Wszystko to może się przełożyć na satysfakcję i poziom wykonania pracy. W taki właśnie sposób firmowy ubiór, który miał wnieść tylko pozytywny efekt, może wpływać negatywnie na wyniki i atmosferę w miejscu pracy.

 

Istnieje jednak szereg stosunkowo prostych zabiegów, które pomogą sprawić, że firmowy dress code nie tylko stanie się bardziej znośny dla pracownika, ale być może nawet przestanie być przykrą koniecznością. Część z tych zabiegów jest w stanie wprowadzić pracodawca, o część może również zatroszczyć się sam pracownik, z zależności od tego, która ze stron zapewnia roboczy ubiór i pragnie zadbać o ten element w środowisku pracy.

 

Dostosowanie do warunków

Pierwszym ważnym  elementem, o który warto się zatroszczyć już na etapie planowania roboczej garderoby, jest dostosowanie stroju do warunków w miejscu pracy. Dobrze jest rozważyć ten aspekt z dwóch stron. Po pierwsze, od strony specyfiki pracy, która poniekąd narzuca, jaki zakres ruchów powinien mieć pracownik, aby móc swobodnie wykonywać swoje zadania, a także jak powinien się prezentować, by nie czuł, że wyróżnia się ze swojego otoczenia. O tej stronie pracodawcy zazwyczaj pamiętają. Nieco gorzej idzie im z drugim aspektem, a więc dostosowaniem stroju do warunków atmosferycznych. Ponieważ żyjemy i pracujemy w kraju o zróżnicowanym klimacie, dobrze jest się zatroszczyć o komfort pracownika, projektując dress code sezonowo. Zazwyczaj wystarcza tu już tak prosty zabieg, jak wybór odpowiedniej tkaniny – np. na lato bawełny o przewiewnym, płóciennym splocie, zaś na zimę grubszej i bardziej zbitej flaneli. W ten sposób naszemu pracownikowi mniej będzie doskwierał upał i zimno, a zamiast myśleć o tym, kiedy wreszcie się przebierze, będzie mógł się skupić na pracy.

 

Odpowiednie dopasowanie

Mniej oczywisty element, bo i dość kosztowny do wprowadzenia. Zaopatrzenie każdego nowego pracownika w uniform dopasowany do jego sylwetki będzie wymagało sprawnej logistyki, zajmie więcej czasu i może pochłonąć więcej kosztów. Może jednak okazać się inwestycją w komfort jak i prezencję naszego zespołu, która szybko zwróci się w wynikach pracy. Pracownik w dobrze skrojonym garniturze lub koszuli będzie czuł się swobodniej, mniej uwagi zwracał na uciskające elementy czy podwijanie zbyt długich rękawów. Jeśli zaś chodzi o aspekt prezentacyjny, będzie on wyglądał zdecydowanie bardziej profesjonalnie, a przez to również czuł się pewniej – rzecz nie do przecenienia, zwłaszcza w negocjacjach biznesowych  i promowaniu firmy. Zapewnienie dopasowanej garderoby, nie musi oznaczać szycia każdej odzieży na miarę. Zazwyczaj wystarczy odpowiednio szeroki zakres rozmiarów do wyboru, jeszcze lepiej w połączeniu z możliwością drobnych poprawek krawieckich w pobliskim zakładzie. Punkty krawieckie często oferują specjalne oferty dla firm, dzięki czemu koszt i czas dopasowania garderoby dla pracowników firmy będą odpowiednio niższe.

 

Zmiana nastawienia

Nic jednak nie zmieni podejścia naszej kadry do dress code’u, tak jak odpowiednia edukacja. Pracownicy często nie zastanawiają się nad funkcją ich ubioru i tego, jak może on ułatwić im pracę. Pracodawcy zaś (przy dobrych intencjach) często wzmacniają ich niechęć, organizując np. akcje takie jak „casual friday”, które tylko utwierdzają zespół w przekonaniu, że codzienny dress code jest obciążeniem, za to raz w tygodniu można się od niego uwolnić. Gdy jednak skupi się ich uwagę na korzyściach płynących z profesjonalnego wizerunku, może się okazać, że zaczną bardziej pochlebnie i z większym zaangażowaniem patrzeć na to, jak ubierają się w środowisku pracy. Tutaj przydają się szkolenia, podczas których pracownicy przekonają się, jak się ubierać do pracy i co można na tym zyskać. W ten sposób zyskują oni poczucie kontroli nad swoim strojem i są bardziej wewnętrznie zmotywowani. Uniform przestaje być „uniformem narzuconym” przez pracodawcę, za to staje się „drugą skórą” w miejscu pracy.

Alan Balewski


wróć