MENU

PL

Zmiany w prawie pracy w 2018 roku

Podstawowe zmiany dotyczą umów pracowniczych, mają się zmienić istniejące i pojawić nowe rodzaje. Umowy o pracę mają się stać bardziej elastyczne, co może wpłynąć na korzyść pracowników. Pojawi się „zatrudnienie nieetatowe” – które pracodawca będzie mógł wykorzystać w momencie większego zapotrzebowania, jednak pracownik mimo zgłoszenia się do danej firmy takiego rodzaju zatrudnienia będzie mógł odmówić. Nowością ma być również „umowa na czas wykonania pracy”, która moim zdaniem może wprowadzić większy ład w realizacji niektórych projektów. Bardzo ciekawą propozycją jest „praca domowa”, kiedy w wyjątkowej sytuacji zachorowania, czy konieczności załatwienia konkretnej sprawy w domu, możemy pracować zdalnie.

Dobrą informacją dla wszystkich którzy lubią odpoczywać jest poszerzenie liczby dni urlopowych. Dotychczas 26 dni urlopu otrzymywał pracownik z 10-letnim stażem pracy, od tego roku zostanie to ujednolicone dla wszystkich i niezależnie od tego jak długo pracujemy, ma nam przysługiwać 26 dni. Na forach internetowych już pojawiają się złośliwe komentarze osób, które tego prawa nie chcą dzielić z „młodszymi kolegami” na rynku pracy, uznając zmianę za niesprawiedliwą. Urlopy trzeba będzie też wykorzystać w roku w którym nam przysługują, przeniesienie dni urlopowych na następny rok ma być możliwe tylko w wyjątkowej sytuacji.

Wzrasta płaca minimalna, każdy pracownik ma otrzymać przynajmniej 2100 zł za przepracowany etat, stawka godzinowa ma wzrosnąć do 13,70 brutto, czyli o 70 groszy więcej niż w zeszłym roku. Dla jednych to niewiele, dla innych bardzo dużo. Każdemu „dodatkowy grosz” się przyda, oby jednak nie ucierpiał na tym budżet państwa, który na tę zmianę przeznaczy aż  164,2 mln zł w skali roku, gdyż niektóre wynagrodzenia czy składki są z niego finansowane.

Największą dla niektórych zmianą będą wolne niedziele. Zmiany mają być wprowadzane stopniowo, w 2018 roku wolna będzie pierwsza i ostatnia niedziela miesiąca, w 2019 już tylko jedna w miesiącu, w 2020 będzie 7 wolnych niedziel w roku w związku z wyprzedażami i zakupami przedświątecznymi. Są osoby które od lat nie miały wolnej niedzieli, którą wolałyby przeznaczyć dla rodziny czy wypoczynku, inni są przyzwyczajeni do spędzania wolnego czasu w hipermarketach czy centrach handlowych tego dnia.

Zapowiadane zmiany wydają się bardzo ciekawe, chociaż nie każdemu przypadną do gustu. „Nowy rok – nowa ja” można w tym momencie przekształcić na powiedzenie „nowy rok – nowe prawo pracy” Z doświadczenia każdy z nas wie, że noworoczne postanowienia nie zawsze udaje się wypełnić, więc myślę, że warto zostawić w tym momencie uchyloną furtkę, a na ocenę zmian poczekać do końca 2018 roku.

Michalina Literska


wróć